Tenchi PBF   »    Rekrutacja    Generator    Punktacja    Spis treści    Mapa    Logowanie »    Rejestracja


[Shadow] Jestem?
 Rozpoczęty przez RESET_Shadow, 19-04-2017, 17:48

3 odpowiedzi w tym temacie
RESET_Shadow   #1 


Poziom: Keihai
Posty: 41
Dołączył: 24 Kwi 2017
Cytuj
Ostrzeżenie! Tekst mocno inspirowany. I z racji swojego charakteru nie wchodzi do kanonu. To tyle ode mnie. Zapraszam do czytania.






Jestem?


Gdy pewnego dnia Shadow obudził się z głębokiego snu, odkrył, że nie leży w swoim łóżku. Że nie leży w łóżku, a na łódce. Na łódce, którą prowadziła zakapturzona postać. Zakapturzona postać, która wiozła go tunelem. Zaskoczony skoczył na nogi, gotując się do walki. Jak jednak od razu zauważył - nie posiadał żadnego uzbrojenia. W ogóle wyglądał dziwnie, ubrany w czarny garnitur i białą koszulę, oraz krawat, na którym widniało godło Sanbetsu. Co jest, kurna? pomyślał zaskoczony. Powoli podszedł do przewoźnika, zauważając po drodze, że łódka nie drga pod jego krokami i poklepał go nieśmiało po ramieniu.
- Przepraszam? Gdzie jesteśmy?
SPÓJRZ W KIESZEŃ odpowiedział zakapturzony.
Więc spojrzał. A miał tam dziwną, osobliwą monetę.
TO ZAPŁATA DLA MNIE. DAJ MI JĄ I SIADAJ DO WIOSEŁ przemówił znowu.
Podał mu więc Shadow monetę i wciąż w głębokim szoku usiadł do wioseł i zaczął wiosłować. Dopiero wtedy zauważył, że dotychczasowy ruch łodzi był złudny i dopiero teraz wyruszyli w drogę. Długą drogę przez rzekę płynącą w jaskini. Pytał się jeszcze kilka razy, gdzie się znajdują, i kim jest jego tajemniczy towarzysz, lecz nie uzyskał odpowiedzi.
Po kilku godzinach albo minutach - trudno bowiem było określać przepływ czasu bez światła słonecznego, a jedynie na podstawie lampy, której światło nie zmieniało się w żaden sposób, dotarli do brzegu końca jaskini, gdzie znajdowała się półka skalna, na którą Shadow niezgrabnie się wgramolił. Przewoźnik jedynie kiwnął głową i nie zmieniając pozycji, zawrócił łódź, jakby myślą i pomknął z dużą prędkością w stronę, z której przybyli. Shadow westchnął tylko, mając więcej pytań, niż był w stanie policzyć jego umysł. Odwrócił się. A tam stał i czekał na niego młody, jasnowłosy człowiek, w stroju kamerdynera.
- Tutaj proszę - rzekł, wskazując windę.
Wsiedli więc i ruszyli do góry, na piętro czterdzieste. Całą tę drogę żaden z nich nie wypowiedział słowa. Gdy dojechali, Shadow wysiadł, żegnany kiwnięciem głowy i ruszył przed siebie pięknym, bogato zdobionym korytarzem, przypominającym te z ekskluzywnych barów. Przed nim ukazał się bar, za którym stał barman, czyszczący idealnie czystą szklankę, a przed nim siedział młodzieniec, który popijał whisky. Nie mając innego pomysłu, dosiadł się do młodzieńca, uśmiechając nieśmiało. Nie miał bowiem pojęcia, gdzie się znajduje, ale gdzieś z tyłu głowy odezwał mu się głosik, że od nich zależy to, co się z nim stanie.
- Witaj Cieniu - rzekł młodzieniec, głosem tak dobrze znanym, a jednak umykającym pamięci. - Napijesz się czegoś? Czekaliśmy na Ciebie.
- E... - odpowiedział elokwentnie Shadow. - Poproszę piwo - i zanim jeszcze zdążył skończyć, już miał przed sobą kufel z pięknie pieniącym się napojem. - Mam...
- Pytania? - wszedł mu w słowo młodzieniec. - Wiemy. Każdy ma. Odpowiadając na pierwsze, które Ci się sunie na język: to jest Judex, a ja nazywam się Relator.
- Ale... Dlaczego? Co się stało? Jak ja się tu znalazłem? Kim jesteście? - pytania wylatywały z gardła Shadowa niczym pociski z karabinu.
- Nie pamiętasz?
I wtedy Shadow sobie przypomniał. Szaman w masce, cięcia w klatkę piersiową, fontanna krwi, ciemność, biel, krzyki, znowu ciemność.
- ... umarłem?
- Umarłeś. - potwierdził młodzieniec.
- I co teraz ze mną będzie?
- Jesteśmy tu po to, żeby zdecydować.
Mijały minuty ciszy, zaburzane tylko przez przełknięcia, i stukanie naczyń o marmurowy blat baru. Później, gdy naczynia były już opróżnione, nastąpiła rozmowa. Prowadzona z jednej strony spokojnie, a z drugiej szybko, z machaniem rękoma i krzykami. Rozmowa mogła trwać chwilę, godziny, lata... Aż w końcu padło jedno słowo.
- Reinkarnacja.
- Reinkarnacja?
- Odrodzisz się na nowo. Jako ktoś zupełnie inny. Będziesz miał nowe życie, które będzie spokojniejsze.
I Shadow został odprowadzony w boczny korytarz, na którego końcu znajdowały się dwie windy. Nad jedną widniała maska demona, a nad drugą anioła. Cień wszedł do tej pierwszej i odjechał w dół.
CZEMU MU NIE POWIEDZIAŁEŚ, ŻE NIE BĘDZIE NIC PAMIĘTAŁ?
- Nie musi. Niech ma już spokój. Wystarczająco w tym życiu wycierpiał.
KTO NASTĘPNY?
- Stary bibliotekarz, pogodzony ze swoim losem.
I nastąpił spokój.
   
Profil PW Email
 
 
»Sorata   #2 
Yami


Poziom: Genshu
Posty: 1434
Wiek: 33
Dołączył: 15 Gru 2008
Skąd: TG
Cytuj
Czy to oznacza, że żegnasz się z personą Shadowa?

Sam wpis bardzo krótki, ale przyjemny. Jestem skłonny się założyć, że celowo użyłeś przytłaczającej ilości powtórzeń.


Kryteria oceny walk: Klimat 4/10 Mechanika 3/10 Warsztat 3/10. W razie wątpliwości - konsultuj. Pomoc: https://tenchi.pl/viewtopic.php?p=17457#17457
Ostatnio zmieniony przez Sorata 20-04-2017, 08:40, w całości zmieniany 1 raz  
   
Profil PW Email
 
 
»Shadow   #3 
Yami


Poziom: Wakamusha
Posty: 251
Wiek: 22
Dołączył: 28 Maj 2015
Skąd: Zagłębie kabaretowe
Cytuj
Powtórzenia były celowe ^^ Przynajmniej, jeżeli chodzi Ci o te na początku. Mają ten sam schemat - koniec zdania->początek, koniec->początek.


W więziennej rozpaczy...
   
Profil PW Email
 
 
»Sorata   #4 
Yami


Poziom: Genshu
Posty: 1434
Wiek: 33
Dołączył: 15 Gru 2008
Skąd: TG
Cytuj
Cytat:
Powtórzenia były celowe ^^ Przynajmniej, jeżeli chodzi Ci o te na początku. Mają ten sam schemat - koniec zdania->początek, koniec->początek.


Ty przewrotna bestio :) Wiedziałem. Odpowiedz na pytanie o reset bo mnie to najbardziej interesuje. Widziałbym cię w Yami :)


Kryteria oceny walk: Klimat 4/10 Mechanika 3/10 Warsztat 3/10. W razie wątpliwości - konsultuj. Pomoc: https://tenchi.pl/viewtopic.php?p=17457#17457
   
Profil PW Email
 
 

Odpowiedz  Dodaj temat do ulubionych



Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 14