Manga - Bleach
Coyote - 18-10-2009, 02:26
| Naoko napisał/a: | | Czyżby znowu został obdarowany kolejną dawką mocy super bohatera? Śmiem twierdzić, iż byłby to już swego rodzaju cheat |
Chyba po prostu użyje tej mocy, którą dostał w czasie walki z Ulquiorrą Wydaje mi się, że Yami nie jest aż tak potężny , jak mówił i szybko dostanie cięgi. Najnowszy rozdzialik rokuje na szybkie przeniesienie akcji z HM do fałszywego Karakura i ... Aizena
Nie wiem czy tylko ja się nad tym zastanawiałem, ale .. ciekawe jak silny jest teraz Ichigo. Na poziomie Kuoyraku Shunsui? Słabszy? Naprawdę to jest ciekawe ..
Naoko - 23-10-2009, 11:15
Chapter 379
Hmmm... Na szczęście nie będzie nam chyba długo dane śledzenie walki między Ichigo a Yami, ponieważ do akcji wkroczyli Byakuya i Kenpachi! Przyznam się, iż o nich zupełnie zapomniałam! Teraz Kubo powinien w końcu ukazać nam prawdziwy pojedynek, bo to, co ostatnio mogliśmy widzieć było co najmniej niepocieszające.
Zaintrygował mnie Yami... Ile da radę wytrzymać? I widać, iż przepakowanie Ichigo ma swoje minusy...
Coyote - 07-11-2009, 12:53
Nikomu już chyba nie chce się komentować rozdziałów Bleacha
Nikomu poza mną! (haha! )
Miałem małą przerwę w czytaniu mangi, ale jak się okazało, niewiele straciłem. Walka z Yamim to same nudy, a Ichigo został przekonany, że tylko on może uratować świat. Szczerze, wolałbym żeby już ktoś inny pokonał Aizena. Ciągłe powerupy głównego bohatera są już nietylko irtujące, ale i męczące. Niedługo w ogóle zmieni się w Super Sayanina ..
No i jeszcze mam takie ptanie: kiedy wreszcie autor zdradzi nam kim jest Isshin?! Tyle czekania robi się już nudne .. Może teraz wreszcie coś się wyjaśni ..
Naoko - 12-11-2009, 18:42
| Lorgan napisał/a: | | Jeżeli komuś na tym zależy, niech zacznie coś pisać... |
Brzmiało to co najmniej niczym groźba ^^ Chciałam jednak zauważyć, iż Wybielacz ostatnio staje się przewidujący i mało interesujący. Zatem nie kierują nami emocje, by prowadzić tutaj wielce ożywione dyskusje ^^
Samo stwierdzenie, iż Ichigo jest jedyną osobą zdolną do pokonania Aizena jest całkiem spójna i logiczna. Jednak Tite za wiele razy przepakowywał tę postać, za wiele...
Oczekuję jakiegokolwiek porządnego starcia [może być nawet między Galaretowatym Sześcianem a Konem] bądź zaskakującego momentu. Stałość w tak długich seriach jest nie do przyjęcia... Ech... Niech wrócą stare, dobre czasy z Soul Society... Tak - marzenia ściętej głowy...
Lorgan - 12-11-2009, 19:11
| Naoko napisał/a: | | Brzmiało to co najmniej niczym groźba ^^ |
Cóż... możliwe, że to przez przyzwyczajenie z poprzedniego forum, na którym adminowałem. Zaręczam, nie chciałem być groźny... Bardziej chodziło o uzyskanie zrozumienia i odrobiny współczucia
| Naoko napisał/a: | | Wybielacz ostatnio staje się przewidujący i mało interesujący. |
Ja bym sobie właśnie na ten temat podyskutował Czy kolejne dopakowanie Ichigo aby na pewno jest irracjonalnym wybrykiem autora? Z początku tak to odbierałem, ale... teraz staje się to ważnym wątkiem w fabule (wystarczy spojrzeć na najnowszy spoiler). Zresztą, skoro Ulquiorra miał dwa stopnie rezurekcji, może ta sama zasada tyczy się naszego Truskawka? Wewnętrzny hollow nie próbował uzyskać kontroli nad ciałem, więc to chyba rozsądne wyjaśnienie.
No i mamy jeszcze biednego, wiecznie bitego Yamiego, który prawdopodobnie otrzymał numer 0 w charakterze żartu, ponieważ jest znacznie słabszy od Nnoitry z numerem 5 (wnioskuję po porównaniu oporu, jaki obaj panowie stawiali Kenpachiemu). Zresztą... niezmiernie rzadko się zdarza, że ktoś o aparycji wioskowego przygłupa przeradza się w silnego przeciwnika
| Naoko napisał/a: | | Samo stwierdzenie, iż Ichigo jest jedyną osobą zdolną do pokonania Aizena jest całkiem spójna i logiczna. Jednak Tite za wiele razy przepakowywał tę postać, za wiele... |
Mnie to twierdzenie raczej śmieszy. Okej, Ichigo jakimś cudem nie da się złapać w działanie shikai Aizena i dzięki monstrualnemu reiatsu wytrzyma nawet normalną wymianę ciosów. Problem pojawi się jednak, kiedy nasz pan nemesis użyje bankai i stanie się 10 razy potężniejszy. Co wtedy? Wolę nie zgadywać...
| Naoko napisał/a: | | Ech... Niech wrócą stare, dobre czasy z Soul Society... |
Manga trzyma raczej równy poziom i walki np. z HM wcale nie odbiegają od tych z SS. Anime to już niestety inna sprawa. Jako rekompensatę polecam D.Gray-man. Poza tym, że druga połowa pierwszego sezonu to w całości fillery, jest dynamiczne, pięknie narysowane i animowane. Walki egzorcystów, Noah i akuma robią spore wrażenie
Pozdrawiam.
Naoko - 12-11-2009, 19:29
| Lorgan napisał/a: | | Problem pojawi się jednak, kiedy nasz pan nemesis użyje bankai i stanie się 10 razy potężniejszy. Co wtedy? Wolę nie zgadywać... |
Wówczas moglibyśmy mieć szansę ujrzenia jedną z nielicznych mang, w których zło musi po prostu zwycieżyć ^^ Chociaż... Dopatruję się w Aizenie pierwiastków dobra...
| Lorgan napisał/a: | | Jako rekompensatę polecam D.Gray-man |
Oglądałam na bierząco ^^ Inaczej nie sięgnęłabym po serie, która ma więcej niż 70 odcinków Cała rodzina Noah była stworzona w bajeczny sposób ^^
Lorgan - 12-11-2009, 19:40
| Naoko napisał/a: | | Chociaż... Dopatruję się w Aizenie pierwiastków dobra... |
Dobra? On jest raczej poza takimi kategoriami. Nie widzi, ani nie widział nigdy niczego/nikogo potężniejszego od siebie, więc postanowił zająć miejsce na szczycie. Zdetronizować obecnego króla, który w ogóle nie interesuje się poddanymi. Wyjaśnił to jeszcze w Soul Society. Całkiem rozsądna postawa.
| Naoko napisał/a: | | Oglądałam na bierząco ^^ |
W takim razie może przydałby się stosowny temat? Subforum? Trzeba będzie to przemyśleć. W końcu manga wciąż wychodzi i możliwe, że doczekamy się ciągu dalszego anime. Inuyasha dał radę
Pozdrawiam.
Naoko - 13-11-2009, 18:43
| Lorgan napisał/a: | | W takim razie może przydałby się stosowny temat? Subforum? Trzeba będzie to przemyśleć. W końcu manga wciąż wychodzi i możliwe, że doczekamy się ciągu dalszego anime. Inuyasha dał radę |
Można pomyśleć ^^ Przynajmniej zachęci mnie to do ponownego czytania D.Grey-mana, bo jakoś ostał kilka chapterów po wydaniu ostatniego odcinka. Co do dalszego ciągu nie mam wątpliwości - przecież minął już ponad rok i niedługo powinno znowu być głośno o tej serii ^^ Przynajmniej tak mi się wydaje i zwykle tak bywało ze słynnymi tytułami ^^
Bleach 382
Zastanawiam się teraz nad kwestią siły Yami'ego. Czy te 0 nie było pomysłem rzucanym trochę bezmyślnie? Ogólnie Pan#0 nie wyróżnia się niczym specjalnym prócz wzrostu. Fakt, jego oponentami są kapitanowie, jednak wszystko idzie trochę za łatwo. Przeczuwam jakiś tajemniczy pomysł na tę postać. Tite już nie raz potrafił zadziwić, czy teraz uda mu się to równie dobrze?
| Lorgan napisał/a: | | Zresztą... niezmiernie rzadko się zdarza, że ktoś o aparycji wioskowego przygłupa przeradza się w silnego przeciwnika |
Może to jest właśnie ten pomysł? ^^ Gdyby okazało to się prawdą, wówczas przyznałabym, iż jest to... dość niekonwencjonalne i samo w sobie pomysłowe xD
Coyote - 13-11-2009, 22:06
| Naoko napisał/a: | | Ogólnie Pan#0 nie wyróżnia się niczym specjalnym prócz wzrostu. Fakt, jego oponentami są kapitanowie, jednak wszystko idzie trochę za łatwo. Przeczuwam jakiś tajemniczy pomysł na tę postać. Tite już nie raz potrafił zadziwić, czy teraz uda mu się to równie dobrze? |
Czy ja wiem, czy jest za tym jakaś tajemnica? Gdyby Yami był silny, Aizen by go wziął do Karakury razem z resztą silnej espady. Zostawił Ulq bo pewnie sądził , że jest za cienki, no i ktoś musiał się zająć Ichigo i spółką. Zostawianie najsilniejszego arrancara byłoby bez sensu
Lorgan - 10-02-2010, 12:07
W najnowszym chapterze (391) trochę oberwało się Aizenowi. Pewnie to tylko pozór, ale i tak robi wrażenie. Dobrze widzieć, że kapitanowie i ex-kapitanowie potrafią współpracować i nawzajem się dopełniać.
Nie podoba mi się natomiast coś z pozoru nieistotnego. Zauważyliście, że Ichimaru nie walczy? Wciąż nie widzieliśmy jego Bankai. Vizard mode zupełnie mnie nie interesuje, ale ostateczna forma miecza może być bardzo ciekawa. Wiele czasu poświęciłem rozmyślaniom nad tą niewiadomą i chciałbym sprawdzić, jak blisko prawdy się znajduję
Pozdrawiam.
|
|
|