To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Tenchi.pl

Manga - Bleach

Kotołak Chaosu - 17-01-2013, 17:33

Lorgan napisał/a:
Wprowadzenie jednoznacznie sugeruje, że jest twórcą Zanów "w ogóle", czyli powołał do istnienia wszystkie

Niezupełnie, Oetsu powołał do istnienia koncept Asuachi, czyli zwykłych mieczy, które z czasem nabierają formę specyficzną dla danego Shinigami, słowem shikai. Zauważ, że Ichigo nigdy nie miał asuachi, a jego miecz jest w cały czas w stanie Shikai. Podobna sytuacja jest zresztą z Zarakim. Czy podobnie było ze Yamamoto, albo Unohaną? Czas pokaże...

Lorgan napisał/a:
Kenpachi to tytuł, który jako imię przyjął bezimienny wojownik. Za nazwisko służy mu z kolei dystrykt, z którego pochodzi ;)

Tu też się nie zgodzę. Kenpachi to tytuł, a w zasadzie imię tytularne, które przyznawane jest najsilniejszemu w danym pokoleniu Shinigami. Do tej pory było ich 11, ale nie licząc Unohany znamy z imienia 3 innych Kenpachich przed Zarakim.
Są to:
7my Kenpachi - Kenpachi Kuruyashiki
8my Kenpachi - Kenpachi Azashiro
10ty Kenpachi - Kenpachi Kiganjo
Cała trójka przed przyjęciem tytułu Kenpachi nosiła inne imiona.
Z Zarakim sprawa wygląda trochę inaczej: Będąc jeszcze bezimiennym zawalidrogą w Zaraki, uzurpował sobie imię najsilniejszego Shinigami, sam nim jeszcze nie będąc. To oczywiście postawiło go na kursie kolizyjnym z Kiganjo - 10tym Kenpachim. Możliwe, że zrobił to będąc pod wrażeniem Unohany.

Lorgan napisał/a:
Kotołak Chaosu napisał/a:
Koncept sukcesji w 11 odziale też został zachwiany - skoro Unohana była pierwszym Kenpachim to dlaczego wciąż żyje?

Nic nie zostało zachwiane. Pamiętasz wprowadzenie do historii Yachiru Kusajishi, obecnego porucznika 11 dywizji? Zaraki także jej wymyślił imię. Kusajishi to dystrykt, z którego pochodzi, a Yachiru... To "imię osoby, na której mu najbardziej zależało". Wygląda na to, że Unohana zrzekła się tytułu i porzuciła wojownicze ścieżki na rzecz leczenia - nie wiem jednak, dlaczego ;)


Tu mnie trochę źle zrozumiałeś. Chodzi o to, że 11 oddział jako jedyny w Gotei 13 wybierał nowego kapitana metodą pojedynku na śmierć i życie. Żadnego egzaminu kapitańskiego, żadnej rekomendacji. Jedynie walka z obecnym kapitanem na oczach 200 członków dywizji. Tak kapitanami zostali Azashiro, Kiganjo i Zaraki. O tym zwyczaju mówione było tu
http://mangafox.me/manga/bleach/v36/c315.1/11.html
http://mangafox.me/manga/bleach/v36/c315.1/12.html
Tymczasem okazuje się że tradycja została podważona aż dwa razy
Azashiro wylądował w Muken i 9tym Kenpachim był jego wicekapitan (ale i tak później został zabity przez Zarakiego)
- Unohana, 1szy Kenpachi nadal żyje (ale bardzo możliwe, że zostanie zabita przez obecnego Kenpachiego, oby nie ;) )

Lorgan - 17-01-2013, 18:10

Kotołak Chaosu napisał/a:
Niezupełnie, Oetsu powołał do istnienia koncept Asuachi, czyli zwykłych mieczy, które z czasem nabierają formę specyficzną dla danego Shinigami, słowem shikai.

No właśnie nie. http://mangastream.com/read/bleach/74118353/21
Kotołak Chaosu napisał/a:
Tu też się nie zgodzę. Kenpachi to tytuł, a w zasadzie imię tytularne, które przyznawane jest najsilniejszemu w danym pokoleniu Shinigami. Do tej pory było ich 11, ale nie licząc Unohany znamy z imienia 3 innych Kenpachich przed Zarakim.

W żaden sposób nie zaprzeczyłeś temu, co napisałem. Z czym się nie zgadzasz?
Kotołak Chaosu napisał/a:
Tu mnie trochę źle zrozumiałeś. Chodzi o to, że 11 oddział jako jedyny w Gotei 13 wybierał nowego kapitana metodą pojedynku na śmierć i życie.

Ciekawe, chociaż nie jestem do koca pewien, czy chodzi o pokonanie, czy o zabicie poprzednika. Zwróciłeś uwagę na to, że Zaraki i Unohana noszą blizny po wzajemnie zadanych ranach? To by znaczyło, że kwestia sukcesji i chronologii jest trochę bardziej skomplikowana. Przede wszystkim, ciekawe kiedy ich poprzednia walka miała miejsce (czy Unohana była jeszcze Kenpachim). Jeśli toczyła się później, to czy Unohana była była już wtedy spokojną ciocią-lekarzem. Ta druga ewentualność wydaje się lekko podważana przez fakt, iż Zaraki zna ją po imieniu Yachiru.

Pozdrawiam.

Kotołak Chaosu - 17-01-2013, 20:29

Lorgan napisał/a:
Kotołak Chaosu napisał/a:
Niezupełnie, Oetsu powołał do istnienia koncept Asuachi, czyli zwykłych mieczy, które z czasem nabierają formę specyficzną dla danego Shinigami, słowem shikai.

No właśnie nie. http://mangastream.com/read/bleach/74118353/21


Jak dla mnie to stwierdzenie zostało zretconowane tutaj http://www.mangareader.net/bleach/523/8
Poza tym jak już wspomniałem, "technicznie" nie może być twórcą wszystkich Zanpakuto np. Ichigo i Kenpachi. Ichigo nigdy nie był w Akademii Shinigami. Jego miecz jest cały czas w Shikai. Nawet ten wielgachny miecz, który miał na początku nie był asuachi, a jedynie kopią zapieczętowanego miecza Rukii - mają tą samą gardę. Kenpachi z kolei na długo przed wstąpieniem do G13 miał swój miecz, więc Nimaiya jego miecza też nie stworzył.

Jednak takie licytowanie jest akurat mało ważne, co mnie bardziej nurtuje to fakt, że gdzieś wspomniano Ruujin Yakka był najstarszym i najpotężniejszym Zanpakuto. Mówiąc krótko Yamamoto jako pierwszy miał Zanpakuto. Więc idąc dalej tym tropem, jeśli Nimaiya faktycznie stworzył Zanpakuto wychodzi na to, że sam koncept musi mieć trochę ponad 2000 lat, czyli mniej więcej wtedy kiedy powstała akademia Shinigami. To trochę mało jak na liczoną w milionach lat historię Soul Society. Poza tym Nimaiya nie wygląda dość wiekowo. Wychodzi na to że wszyscy Strażnicy przed Yamamoto bili się na kije albo korzystali z wyłącznie kido ;)

Cytat:
W żaden sposób nie zaprzeczyłeś temu, co napisałem. Z czym się nie zgadzasz?

Z tego co napisałeś wywnioskowałem że uważasz, że tylko jedna osoba (Zaraki) przyjęła tytuł Kenpachi, a tak przecież nie było. Było ich 11 i każde z nich przyjęło ten tytuł/imię. IZgodnie z tym wzorem Unohana w którejś części swojego życia powinna nosić imię "Kenpachi".

Lorgan napisał/a:
Ciekawe, chociaż nie jestem do koca pewien, czy chodzi o pokonanie, czy o zabicie poprzednika. Zwróciłeś uwagę na to, że Zaraki i Unohana noszą blizny po wzajemnie zadanych ranach? To by znaczyło, że kwestia sukcesji i chronologii jest trochę bardziej skomplikowana. Przede wszystkim, ciekawe kiedy ich poprzednia walka miała miejsce (czy Unohana była jeszcze Kenpachim). Jeśli toczyła się później, to czy Unohana była była już wtedy spokojną ciocią-lekarzem. Ta druga ewentualność wydaje się lekko podważana przez fakt, iż Zaraki zna ją po imieniu Yachiru.


Szkoda, że nie mam polskiej mangi pod ręką... Ale tak, jest to dość niejasne. Z drugiej strony wszystkie 3 potwierdzone przypadki sukcesji kończyły się śmiercią poprzedniego kapitana. Nie zostało powiedziane wprost, że to były rany zadane sobie nawzajem. Aczkolwiek miałoby to sens, szczególnie w przypadku gdyby ta konfrontacja wydarzyła się za czasów Rukongai Kenpachiego - stąd wzięły by się też imiona które nadał sobie i Yachiru.

Lorgan - 17-01-2013, 22:40

Kotołak Chaosu napisał/a:
Z tego co napisałeś wywnioskowałem że uważasz, że tylko jedna osoba (Zaraki) przyjęła tytuł Kenpachi, a tak przecież nie było.

Z czego Ty to niby wywnioskowałeś? :DD Gwarantuję, że nic takiego nie miałem na myśli ;)

Pzdr.

Sorata - 23-01-2013, 11:10

Pojedynek Kenpachi'ch ledwo rozpoczęty, a Zaraki już sromotnie przegrywa... Interesuje mnie zdolność Unohany. Na panelach wygląda to, jakby zabiła Kenpachiego, a tamtemu brakuje rany. Myślicie, że używa leczących technik aby osiągnąć u Zarakiego coś na kształt zenkai u Saiya - jinów w DB? Tak by sugerowały ostatnie zdania.
Lorgan - 23-01-2013, 13:24

Ja mam takie dziwne, dziwne przypuszczenie, że Zaraki jest... nieśmiertelny. Jakby się dobrze zastanowić, "umarł" chociażby po walce z Ichigo :DD

Pozdrawiam.

Twitch - 23-01-2013, 15:05

Lorgan napisał/a:
Ja mam takie dziwne, dziwne przypuszczenie, że Zaraki jest... nieśmiertelny. Jakby się dobrze zastanowić, "umarł" chociażby po walce z Ichigo :DD

Pozdrawiam.

Też skłaniam się ku tej wersji. Przecież Juhas też go teoretycznie uśmiercił. Tutaj Byakuya ledwo cieplutki, a Zaraki zaraz do treningów wraca. Jeżeli chodzi o moje domysły to uważam, że w przeszłości, w pojedynku o którym mówił kapitan 11, Unohana go zabiła. Ale że wzbudził jej podziw to przeniosła do jego ciała swoją czakrę co doprowadziło do tego, że on nie może zginąć. Wszak kapitan czwórki jest jednym z najstarszych dowódców. No i jeszcze to o czym powiedziała, że za każdym razem gdy Kenpachi umiera staje się silniejszy. Obstawiam więc, że ma to związek czy z Bankai Unohany, czy z jej czakrą.

Lorgan: Chyba raczej Reiatsu :DD

Twitch: Bez kitu ;p Czytałem Naruto i poszło na nie to co trzeba :oops:

Sorata - 30-01-2013, 17:50

Nowy chapter wyjaśnia całkiem łopatologicznie co się tak właściwie dzieje. Z przyjemnością donoszę, że miałem przynajmniej częściową rację. :P Unohana co chwila zabija Zarakiego. Cool!
Zero - 30-01-2013, 18:16

Też mi się podoba, z tym że te psychiczne bariery kojarzą mi się z Supermanem i fakt że Zaraki po prostu jest monstrum... chociaż w sumie, czasem pojawiają się takie indywidua. Zobaczymy co z tego wyjdzie, a zapewne nawet Zaraki odzyskawszy dawną formę zostanie ścięty przez coś pokroju nowego Aizena (czyli super-duper-przerażająco-niemożliwie-klep mnie w tyłek i mów Małgosia-potężne)
Twitch - 31-01-2013, 10:26

Autor bardzo dobrze przyciągnął moją uwagę zajmując się historią Unohany. Przyznaje, że do tej pory była dla mnie bardzo bezbarwną postacią i wnoszącą do historii znacznie mniej niż nawet porucznik 4 dywizji. Taki obrót spraw i zmiana cichej Retsu w morderczynię jest lekko zaskakujący, ale ogólnie czekam na to co pokaże ze swoim zanpakutou.
Zaraki wydaje się być dla mnie teraz... słabszy? Nie podważam jego siły i potężnej mocy, a także zdolności do wzmacniania się po każdej porażce, ale do tej pory uważałem, że to wszystko zasługa jego samego. Tutaj okazuje się, że duży wpływ na ukształtowanie jego poziomu miała wpływ Unohana. Ciekaw jestem tylko czy w takim razie Zaraki posiada jakiegoś zanpakutou.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group