Manga - Bleach
Coyote - 28-08-2009, 19:35
Bar okazał się znudzonym staruchem władającym krainą, w której nic się nie dzieje. Niezbyt mi się to podobało. Za łatwo poddał się Aizenowi. Skoro był takim mega kozakiem powinien jakoś przewidzieć nadejście wrogów i zaatakować ich swoją mocą a nie machać na nich toporem jak jakiś ułom. Bleach zaliczył porażkę w tym rozdziale.
Tsurugiseigi - 29-08-2009, 10:04
Właściwie czym on był? Ta kwestia "Nie jesteś Pustym" czy jakoś tak odnosiła się do Aizena czy do niego? Bo on chyba też nie nosił maski. Jakoś nie wydaje mi się żeby był też Arrancarem(ale czytam na szybko, więc mogłem coś przegapić).
Lorgan - 29-08-2009, 10:35
Wygląda na to, że Aizen przestał już być shinigami... nie jest też hollowem. Mam wrażenie, że jest to powiązane z tym, co mówił uciekając z Soul Society. Stał się kimś "powyżej" (jednak nie vizardem i arrancarem), stąd jego niezwykła moc.
Oczywiście to tylko domysły bez większej podstawy, spekulacje. Na razie wiemy o nim chyba najmniej ze wszystkim bohaterów.
Pzdr.
Coyote - 21-09-2009, 21:34
| Lorgan napisał/a: | | Wygląda na to, że Aizen przestał już być shinigami... nie jest też hollowem. |
Aizen jest wciąż shinigami Na stówę. Nie miał po co na sobie eksperymentować , bo dysponuje najpotężniejszym zanpakto ze wszystkich. Dowodem jest to, że nie wiedział nic o vizardach ani nawet o tym, że przeżyli własną hollowifikację. Pewnie myślał, że łatwiej jest zmienić hollowa niż boga śmierci
Mistic - 22-09-2009, 20:37
| Coyote napisał/a: | | Dowodem jest to, że nie wiedział nic o vizardach ani nawet o tym, że przeżyli własną hollowifikację. |
To akurat takie pewne nie jest... Stawiałbym na to, ze nie przypuszczał aby ktoś słabszy od niego był w stanie sięgnąć po tę moc i po prostu nie wliczył wstępnie Hirako i reszty pod uwagę... I zgodziłbym się z Lorganem, Aizen zapewne przyjął Hollowifikację jako punkt przystankowy do nowego poziomu siły i zapewne pokaże nam coś innego.
Coyote - 25-09-2009, 11:50
Gadanie Wszystko wskazuje na to, że Aizen wciąż jest shinigami. Przecież nikt nawet nie kwestionował jego 'aury'. No i przecież .. on pokonuje kozaków nawet bez korzystania z Shikai.
Naoko - 25-09-2009, 18:54
Chapter 375
Tego się nie spodziewałam - nie sądziłam, iż Aizen może być aż tak złą i podłą kreaturą. Myślałam, że osiągnął już maksimum w byciu złym. A tu zonk. Bez zbędnych słów podniósł miecz na Halibel!
Niestety, nie rozumiem już Titego. Ze Starkiem przeciągał, nie dając możliwości ujrzenia prawdziwej siły, jaką powinien mieć Primero, a wątek z Halibel zakończył w tak... niesmaczny sposób. Na pewno oryginalny, ale niepodobny do szanujących się mang.
Jedno pocieszenie - w końcu dotarł do mnie pierwszy tom Bleach po polsku ^^ a początek historii był moim zdaniem najlepszy.
Lorgan - 25-09-2009, 19:42
| Naoko napisał/a: | | Tego się nie spodziewałam |
Bajecznie Ja również nie spodziewałem się takiego obrotu spraw, co świadczy o tym, że Tite posiada w zanadrzu jeszcze kilka numerów
Niestety nowy chapter to nie tylko plusy. Stark padł pod wpływem samego tylko Shikai, kiedy w innych wypadkach Bankai nie znaczyło praktycznie nic. Mam nawet zastrzeżenia do momentu jego zgonu - taka wymiana ciosów powinna oznaczać zaledwie rozwinięcie akcji... nie jej zakończenie.
Wreszcie bitwa z arrancarami dobiegła końca (specjalnie pominąłem Yamiego xD). To jest olbrzymi krok naprzód. Wreszcie może się okazać, na co liczy Aizen. Następny chapter powinien być... hmmm... przełomowy
Pozdrawiam.
Coyote - 15-10-2009, 22:48
Dyskusja coś zamarła, ale to nic Nadrobi się, bo przecież Aizen powiedział, że jest silniejszy niż cała Espada. Trzeba to obgadać. Raczej Ichimaru i Tousen również okażą się prawdziwymi kozakami. Najbardziej zastanawia mnie ten drugi, bo mocami już raczej nikogo nie zaskoczy. Jeśli nie nimi, to czym? No właśnie to jest problem Jeszcze trochę minie zanim się tego dowiemy. Teraz przerywnik z Ichigo i Yamim w rolach głównych (to, co dzieje się teraz w HM wieje nudą na kilometr .. ).
Naoko - 16-10-2009, 15:52
Popieram Coyote. Nudno w Bleachu się robi. Jednak mnie najbardziej zastanawia skąd ta pewność Ichigo? Czyżby znowu został obdarowany kolejną dawką mocy super bohatera? Śmiem twierdzić, iż byłby to już swego rodzaju cheat
Zastanawiam się również nad tym, czy Kubo spełni me ciche marzenie i ukaże BanKai Geta-bōshiego. Wiem, że jeszcze nawet go nie ma w tym starciu, ale byłoby miło. Na razie muszę zadowolić się walką Truskawki z... trochę większą nie truskawką.
|
|
|