Manga - Bleach
Twitch - 06-07-2012, 22:42
Według mnie to dopakowanie nie jest takie znowu bez sensowne. Ojciec Ishidy mówił o tym, że nie chce się wtrącać w nic i pokazywać, może to świadczyć też o ukrywaniu mocy, znacznie większej niż zademonstrował Ishida. A czy wytłumaczenie skąd aż taka siła będzie infantylne czy będzie miało jakieś głębsze uzasadnienie w fabule to już kwestia czasu. W każdym bądź razie mi bardziej przeszkadza fakt pieczętowania mocy kapitanów. Stwarza to możliwość pokazania swoich możliwości przez poruczników, ale i tak nie specjalnie mi przypadł do gustu ten zabieg.
Swoją drogą zastanawiam się teraz czy walki z quincy i odejście Ishina ze służby nie są jakoś powiązane, może się sprzeciwił i stanął po stronie wroga?
Coyote - 10-07-2012, 15:36
Ktoś tajemniczy uratował Uraharę. Jak myślcie kto to? Przypuszczam ,że możemy się spodziewać ojca Ichigo albo jakiegoś potężnego espadę.. Może Ulquiorra przeżył?
Twitch - 10-07-2012, 15:52
Może Grimmjaw? Fajnie by było. Ogólnie już mi trochę na ,,Ćma" na nerwy działa, przedłuża trochę. Ciekawe czy pozostali z przeciwników posiadają podobne umiejętności. Swoją drogą co się stało ze strażnikiem bramy?
Twitch - 18-07-2012, 20:50
Spodziewałem się, że część przeciwników będzie posiadała dość specyficzne moce, niekoniecznie typowo ofensywne. Jednak umiejętność przeciwniczki Byakuyi nie specjalnie mnie zaskoczyła i zaciekawiła. Nie twierdzę, że jest słaba, o nie. Dobrze, że użyta została w walce z kimś takim jak Kuchiki, bo płacz i krzyki przez 5 stron nie specjalnie mi się podobają.
Swoją drogą czy możliwość korzystania z przejętego Bankai wydaje się bardzo problemowa, ale myślę, że ta przewaga i tak zostanie w miarę szybko zlikwidowana.
Uważam, że przesadą jest to, że oponenci są niewrażliwi na żadne cięcia i uderzenia. Przecież Quincy to ludzie i co nagle stali się tak wszechpotężni, że nawet zadrasnąć ich nie można? A potem będą ginęli jak muchy jak Ichigo tylko pojawi się w Soul Society? Spodziewałem się czegoś więcej.
Coyote - 19-07-2012, 08:34
Ja tam wstrzymuję osąd o quincy bo jeszcze nie wszystko się wyjaśniło. Może będzie jakiś dobry powód na to wszystko i nie będzie się chciało narzekać Teraz ze skupieniem obserwuję walkę Kuchiki i Renjiego po mimo że pewnie ją przegrają, to wygląda ona ciekawie z mocą strachu
Twitch - 19-07-2012, 09:22
Na pewno pojawią się jakieś wyjaśnienia, coś odnośnie ich mocy i możliwości kradzieży i wykorzystania Bankai (tego m.in. jestem ciekaw), ale chodzi mi o sam fakt. Po raz pierwszy w Bleachu ginie jakaś postać i nie mowa tu o jakimś szaraczku. Liczyłem więc, że autor zachwyci tak jak na początku mangi, tak jak za czasów sagi w Soul Society. A tak znów przeciwnicy są kreowani na wszechpotężnych, a potem nagle zostaną przytłoczeni i zginął w infantylny sposób. Powiedzmy sobie ile było takich walk, które skończyły się w interesujący i zaskakujący sposób? Takich, których nie kończył Ichigo z krzykiem na ustach i ogromną mocą uderzającą w oponenta? Mi np. bardzo podobał się sposób w jaki Mayuri pokonał 8 Espadę. Coś takiego dla od miany myślę, że dobrze wpływa na wizerunek mangi, tym bardziej, że postacie mają różne moce i mogą zastosować różne taktyki, a nie zawsze jest to zaprezentowane.
Coyote - 01-09-2012, 00:33
Kenpachi pomonany jak dziecko, kapitan 'jedynki' sieje zniszczenie ale pewnie i tak przegra ze swoim 'starym znajomym' bo tej dobrze się na wojnę przygotował Eh.. Przypomina mi się wielka wojna shinobi z naruto normalnie Tylko ta będzie chyba mniejsza. Ale chętnie zobaczę Ichigo w walce z innymi vanderreichowcami. Może po śmierci kapitana 'jedynki' przybędzie dywizja 0?
Twitch - 09-09-2012, 14:19
Walka Kenpachiego nie została pokazana, żeby nie ujawniać mocy Juhy, ale wg mnie i tak jakoś skromnie prezentuje się ta wojna w porównaniu z tą z Naruto. Tutaj niektóre pojedynki są po prostu pomijane, przedstawiane w urywkach, a krzyk Ichigo ciągnie się po 3-4 strony. Ogólnie lubię go, ale strasznie mi się nie podoba te krzyczenie, owszem sytuacja jest dramatyczna ale zbyt przesadne to jest. Ja obstawiam, że pojawi się jeszcze Ishin z ojcem Ishidy i będzie jakieś wspomnienie tej dawnej wojny w której na pewno brali udział i stąd się znają. Ogólnie spodziewałem się czegoś więcej, ale może jeszcze Tite czymś zaskoczy.
Lorgan - 09-09-2012, 14:25
Zgadzam się z tym, że wojna wygląda znacznie ubożej niż ta w Naruto. Powinna, przede wszystkim, toczyć się na większą skalę z racji rozmiarów Soul Society. Trochę się na tym zawiodłem.
Pozdrawiam.
Twitch - 09-09-2012, 14:32
Rozmiary Soul Society to jedno, ale liczba shinigami znajdująca się w poszczególnych dywizjach to drugie. Brakuje tu jakichś epickich scen walk. Podczas podróży Ichigo do Hueco Mudno padła informacja o tym, że Quincy zmuszają arrancarów do przyłączania się do nich, a tutaj w ogóle ich nie ma. Wpada jeden Vanderreich i dziesiątkuje pół dywizji, bo ocieka quincością...
|
|
|