Manga - Naruto: dyskusja wspólna i ogólna
Twitch - 06-03-2014, 15:53
Jedynie pojawienie się Guya i Rocka Lee jest czymś ciekawym i pozytywnym w tych dwóch chapterach. Poważnie mam już tak dość tego Madary i Obito, że masakra. Ciągłe odradzanie się, regenerowanie i moc nie do ruszenia. Kiedyś było o wiele więcej epickich pojedynków o wyniku których zadecydować mogła interesująca taktyka, a przeciwnicy nie byli tacy poronieni. Smuteczek.
Coyote - 12-03-2014, 13:17
| Twitch napisał/a: | | Jedynie pojawienie się Guya i Rocka Lee jest czymś ciekawym i pozytywnym w tych dwóch chapterach. |
Teraz to dopiero jest ciekawie Gai sensei szykuje się na śmierć ale może ktoś znajdzie sposób, żeby go ocalić. Oby tylko prseprał nieco Madarę i się nie zeszmacił
Sorata - 13-03-2014, 07:02
Przyznam, że dawno nie było takiego miłego chaptera Naruto. Gai sensei jest świetny kiedykolwiek się pojawia, a teraz znowu błysnął esencją zajebistości. Mam nadzieję, że to nie pójdzie na marne, bo jedyną rzeczą bardziej doniosłą byłoby, gdyby Rock Lee mu towarzyszył w tym ataku.
Twitch - 14-03-2014, 12:04
Jeżeli autor spieprzy starcie Gaia to będzie znaczyło, że z tej mangi już gówno będzie. Poważnie, jego i Lee można lubić albo nie za zachowanie, ale za walke, podejście do pojedynkowania trzeba cenić oraz szanować. W końcu poczułem klimat dawnych lat i mam nadzieję, że kolejny niedorzeczny powerup niedorozwiniętego Madary tego nie zniszczy, bo w innym wypadku nie będzie po co sięgać po ten tytuł.
Sorata - 31-03-2014, 08:18
Pytanie: Jak podratować absurdalną równię pochyłą fabuły?
Odpowiedź: Wprowadzić w ostatniej sadze nie sugerowane nigdy wcześniej wątki reinkarnacji.
Komantarz: Daaamn!
Ostatni chapter mnie zabił. Jak primaaprilisowy żart...
Genkaku - 31-03-2014, 08:56
Nie jest tak źle. Mi się ostatnie kilka (trzy?) chaptery podobały nawet. Przestałem mieć wrażenie, że historia jest przedłużana na siłę. Coś się dzieje. Pojedynek Gaia jest ciekawy. Zastanawiam się co Orochimaru kombinuje. Trochę naciągana jest "przemiana" Kabuto i jego przejście na jasną stronę mocy, ale ma sens w odniesieniu do tego co było powiedziane wcześniej odnośnie techniki Izanami. Wątek reinkarnacji faktycznie pojawia się trochę znikąd. Fabuła jak dla mnie i tak już się nie dźwignie, zresztą nigdy nie była jakaś wybitna.
Sorata - 10-04-2014, 06:52
Ostatni atak Guy'a był przepiękny i potężny. Aż chciało się czytać dalej, ale niestety to był dla niego finał. Wiedziałem, że to się skończy (chociaż nie myślałem, że tak) ale i tak mi żal, bo ta minifabuła była dla mnie najlepszym punktem w tej ostatniej "wojnie".
Lorgan - 10-04-2014, 08:35
| Sorata napisał/a: | | niestety to był dla niego finał |
Nie, bo przecież okazało się, że Naruto może dotykiem uzdrawiać ludzi wykonujących samobójcze ataki Tej mangi nic już nie uratuje.
Pozdr.
Sorata - 10-04-2014, 10:17
| Cytat: | Nie, bo przecież okazało się, że Naruto może dotykiem uzdrawiać ludzi wykonujących samobójcze ataki Tej mangi nic już nie uratuje. |
Odnosiłem się tylko i wyłącznie do epizodu nie życia postaci. Chodzi mi tylko o rozczarowanie, że nie zobaczę już nic w jego wykonaniu do końca walki z Madarą ( a może i w ogóle). Fakt, że Naruto i Sasuke mają teraz uber-nekro-ancestry powerupa i wskrzeszają ludzi, odbijają "genkidamy" itp. pominę milczeniem.
Genkaku - 16-04-2014, 10:26
Szykuje się kolejny power up u Madary chyba Ale najpierw musi powalczyć trochę z Sasuke i Naruciakiem. Mnie dodatkowo zastanawia co się stało z Tenten, wachlarzem i "beczką" Mędrca 6 ścieżek w której można zapieczętować przeciwnika
|
|
|