To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Tenchi.pl

Manga - Naruto: dyskusja wspólna i ogólna

Kalamir - 16-05-2013, 11:34

No dobra, tymczasem do akcji wkracza elita elity. Z ostatnich chapków to na pewno mi się podobało wyjaśnienie śmierci Rin i Sanbiego. Wychodzi w takim razie na to, że smierć hosta nie zabija ogoniastych jak sugerował Naruto kiedyś ;D
Lorgan - 16-05-2013, 12:15

Mnie z kolei męczy durnowata pogawędka Kakashiego z Obibokiem. Główne starcie przerodziło się w chaotyczną siekankę, w której Naruto cały czas chroni słabszych shinobi. Rozumiem przesłanie, ale mój zdrowy rozsądek się buntuje.

Pzdr.

Kalamir - 16-05-2013, 12:19

Lorgan napisał/a:
Mnie z kolei męczy durnowata pogawędka Kakashiego z Obibokiem
powiedzą swoje (to co zwykle) i wrócimy do akcji. Notabene zwróćcie uwagę na poprawę jakości rysunków.
Twitch - 16-05-2013, 14:07

Kalamir napisał/a:
Lorgan napisał/a:
Mnie z kolei męczy durnowata pogawędka Kakashiego z Obibokiem
powiedzą swoje (to co zwykle) i wrócimy do akcji. Notabene zwróćcie uwagę na poprawę jakości rysunków.

To rzeczywiście, nawet mniejsze (niby mniej znaczące) wydają się być bardziej szczegółowe.

Tyle czasu spędziłem przy tej mandze, że nie dziwi mnie motyw ochrony słabszych przez Naruto. Nie przeszkadza mi też gadka Obito z Kakashim. Drażni strasznie dyskutowanie Obito z Uzumakim o przyjaciołach i wartościach tego typu. Któryś chapter z kolei a ten 1 cały czas to samo, że też żadnej techniki na zatkanie ryja nie ma...

Lorgan - 16-05-2013, 14:17

Tak, pod względem gadulstwa Naruto zaczyna przypominać Saint Seiya.

Pzdr.

Kalamir - 16-05-2013, 14:20

Same zalety jak widzisz - ale akurat w mandze, którą mam przyjemność mieć na półce ;D powiem ci że więcej se po ryjach dają niż w anime xD tyle, że chaptery są po 40-55 stron
Twitch - 16-05-2013, 14:25

Lorgan napisał/a:
Tak, pod względem gadulstwa Naruto zaczyna przypominać Saint Seiya.

Pzdr.

Ja nie mam nic przeciwko opowieściom, jakimś wspomnieniom, ale te przekomarzanki słowne to jakaś porażka. Tym bardziej jak temat się powtarza co kilka stron.

Czy ja wiem, czy Saint Seiya było tak ostro przegadane? Momentami akcja zwalniała przez gadanie, ale nie przypominam sobie, żeby tak to drażniło jak tutaj.

Lorgan - 16-05-2013, 14:31

Jeżeli anime Saint Seiya nie było przegadane, to ja nie wiem, co to znaczy przegadane :DD
Twitch napisał/a:
te przekomarzanki słowne to jakaś porażka.

Do tego się przede wszystkim odnosiłem.
Kalamir napisał/a:
powiem ci że więcej se po ryjach dają niż w anime xD

To akurat było do przewidzenia. Po prostu kiedyś inaczej robiono anime :DD

Pzdr.

Kalamir - 16-05-2013, 14:35

Anime SS było najbardziej przegadanym shounenem ever. Co gorsza Naruto S bardzo chciałoby dorównać bo walki są czasami w anime tak idiotycznie przeplatane jakimiś kretynizmami, że idzie się powiesić na strychu.

/ czego naturalnie się tak nie odczuwa w mandze

Twitch - 16-05-2013, 18:15

Ja akurat dawno oglądałem Saint Seiya, ale jakoś nie kojarzę, żeby mnie to tak drażniło jak tutaj. No i przede wszystkim nawiązując do tego co pisze Kalamir, manga to jedno, a anime to co innego. Kilkakrotnie miałem już wrażenie, że manga jest dynamiczniejsza od anime (oczywiście w przypadku niektórych tytułów).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group