Manga - Naruto: dyskusja wspólna i ogólna
Kalamir - 08-06-2009, 17:27
| Naoko napisał/a: | | Niestety, zauważyłam ostatnio, iż manga ta schodzi na psy. | a ja powiem, że moje odczucia są wręcz przeciwne. Nareszcie dostałem w Naruciaku to czego mi bardzo długo brakowało. Mianowicie? Dialogi i świat. Miałem już dość niekończących się potyczek z coraz to bardziej śmiesznymi Ninja którzy jedną techniką zmieniają krajobraz. Ostateczna konfrontacja z Painem bardzo mi się podobała.
| Naoko napisał/a: | | Jednak uważam za szczyt absurdu sprawę z jego "nawróceniem" na właściwą drogę. | Nawróceniem? Oj, moja interpretacja jest absolutnie inna. Przecież on już przegrał. Jego plan całkowicie wziął w łeb. Doskonale wiedział, że za chwilkę umrze ponieważ Uzumaki miał nad nim drastyczną przewagę sił. Mimo całej swej wiedzy o człowieku, nie potrafił przewidzieć tego, że Naruto zdobędzie się na złamanie koła. Lisek tymsamym dowiódł, że Peinek nie miał racji. Umierając postanowił oddać zwycięzcy ostatnią przysługę. Jemu i tak już praktycznie było wszystko jedno. Nawrócenie to zbyt mocne słowo. Książa stanowi tylko mały wybiegł dla argumentów.
| Naoko napisał/a: | | Wielce rozgoryczona z jakąś ulgą przeczytałam ostatnie strony. Wraca Mhroczny Pan Sasuke - przynajmniej może on będzie do samego końca taki, jaki jest naprawdę. | Szczerze mówiąc mam nadzieje, że patrol graniczny skopie mu dupę xD Na chwilę obecną bardziej interesują mnie sprawy polityczne i organizacyjne Konohy. Szczególnie Danzo...był bym cholernie zadowolony gdyby shinobi nie zaakceptowali tego pajaca.
Naoko - 09-06-2009, 15:39
| Kalamir napisał/a: | | Doskonale wiedział, że za chwilkę umrze ponieważ Uzumaki miał nad nim drastyczną przewagę sił. |
Z tym akurat nie mogę się zgodzić. Faktycznie, Uzumaki nie umierał, ani nie był poważnie poobijany, jednak nie miałby najmniejszych szans w starciu. Wystarczy wspomnieć o ostatniej technice, jakiej użył Pain. Na pewno pochłaniała wiele chakry. Nie można również zapomnieć o Konan. Zapewne umiała nie jedno, skoro była wychowankiem jednego z legendarnych Sanninów!
I chociaż muszę przyznać, że Twoje argumenty mogą trafić do wielu, nie są w stanie przebić się przez moje rozgoryczenie. Kolejna manga, w której dobro musi zwyciężyć nad złem. Zbyt oklepane. Chociaż poprawne etycznie, politycznie, społecznie itp.
| Kalamir napisał/a: | | był bym cholernie zadowolony gdyby shinobi nie zaakceptowali tego pajaca. |
Popieram. Może to on będzie tym jednym z głównych złych? Kto wie. Ale wystarczy przyjrzeć się Saiowi [jak to śmiesznie zabrzmiało w odmianie ^^]. Gdyby nie spotkał Naruto na swej drodze, dalej byłby nieczułym typkiem, prawie spod ciemnej gwiazdy. Przypuszczam, że nie jednego takiego shinobi Danzo "wyhodował".
Kalamir - 09-06-2009, 21:11
| Naoko napisał/a: | | Kolejna manga, w której dobro musi zwyciężyć nad złem. Zbyt oklepane. Chociaż poprawne etycznie, politycznie, społecznie itp. | Oczekujesz zbyt wiele. Przede wszystkim należy pamiętać, że ta pozycja jest kierowana do chłopców w wieku lat 12-18. Typowa heroic bajeczka która nie może wyrwać się z wymienionych ramek.
Lorgan - 19-06-2009, 22:41
Okazało się, że Danzo nie został jeszcze pełnoprawnym Hokage. Pełni jego funkcję, ale bez akceptacji jouninów wiele nie zdziała. Mam przez to dziwne przeczucie, że na jego stołek może wskoczyć Naruto. Ma już status bohatera... jeśli jeszcze upora się z Madarą i pozostałymi złoczyńcami raczej nic nie będzie już stało na przeszkodzie.
Swoją drogą... genin Hokage... to by było dobre
Pzdr.
Coyote - 20-06-2009, 10:56
Ufff... Danzo jeszcze nie jest Hokage. Tasukata ^^ Chociaż z drugiej strony .. w pełni popieram jego decyzję o zlikwidowaniu Sasuke. Tak powinien postąpić prawdziwy przywódca. W ogóle do Danzo mam tylko jedno "ale" - jest szmaciarzem, który zrobi wszystko, żeby dostać stołek - wystarczy przypomnieć sobie walkę ze wspomnień Nagato i już krew się gotuje
Naruto nie nadaje się jeszcze na Hokage, bo jest bardzo niedojrzały. Chciał dać się pojmać bez próby przemyślenia sytuacji. Może faktycznie lepiej by było, gdyby nowym Hokage został Kakashi?
Naoko - 20-06-2009, 13:11
Na razie nie mam żadnych wątpliwości - najszybciej Danzo będzie Szóstym Hokage. Naruto jest młody, ulega za szybko emocjom. I jeszcze jest geninem, co go wyklucza. Kakashi jest zbyt użytecznym shinobi, przez co posadzenie go za biurkiem byłoby czystym marnotrawstwem.
Zatem, czym nas zadziwi Kishimoto? Może niedługo uda nam się zobaczyć prawdziwe oblicze Tsunade?
Kimen - 08-07-2009, 03:27
Saske będzie walczył z Madarą!
Takie ważne wydarzenie, a nikt na tym forum nawet o tym nie wspomniał. Kogo obstawiacie zwycięzcą? Ja oczywiście Madarę albo ktoś przerwie walkę. Może niedługo pokażą Killer Bee. Z rozmowy wynikło, że nie został pojmany przez Akatsuki
Naoko - 08-07-2009, 11:04
Madara wydaje się być zwycięzcą, jednak nie można niedoceniać Sasuke i jego spółki. Jakby nie patrzeć Madara sam z siebie nigdy by nie zaatakował jinchūriki - więc na dobrą sprawę nie wiadomo, czy jest tak potężny jak kiedyś.
Moim zdaniem ktoś lub coś przerwie pojedynek. Jest to najczęściej używany motyw i tym razem będzie chyba podobnie.
Lorgan - 08-07-2009, 12:56
| Kimen napisał/a: | Saske będzie walczył z Madarą! |
| Naoko napisał/a: | | Madara wydaje się być zwycięzcą, jednak nie można niedoceniać Sasuke i jego spółki. |
Szczerze powiedziawszy nie spodziewam się po tej walce żadnych rewelacji. Naruto jest silniejszy od Sasuke, który to z pewnością nie dorównywał Painowi (znając życie, nie pokonałby nawet Kakashiego). Jak wiemy, Madara jest najsilniejszy w całym Akatsuki. Różnica w sile między tą dwójką jest więc ewidentna. Jaki sens miałoby uśmiercenie tak ważnego bohatera jak emo-boy w tak błahym momencie? Żaden. Sądzę więc, że walka albo zostanie przerwana, albo zakończy się bez uśmiercania którejkolwiek ze stron.
Pozdrawiam.
Coyote - 12-07-2009, 23:06
Danzo ma Sharingana!
A to dopiero pierdzielony spryciaż. Cały czas udawał niedołężnego i starał się sterować wioską z cienia. Teraz jako Hokage pragnie pewnie pokazać po części na co go stać, żeby zyskać respekt wśród opornych. Jestem praktycznie pewien, że trzyma w rękawie jakieś zakazane techniki i inne bajery. Może się nawet okazać, że ma sprawną rękę, skoro z okiem wszystkich kitował. Ciekawe w ogóle jaki jest silny. Z tego, co widziałem, atakują go jakieś leszcze, więc pewnie walnie pokazówkę. Innymi słowy: w mandze pojawił się nowy potężny ninja. Kto by pomyślał, ze będzie nim taki dziad ..
|
|
|